Możesz przywołać lub wciągnąć tak jak w tube8 wtedy jakąś atrakcyjną kobietę na gorę do siebie i zacząć z nią tańczyć – jest to wtedy bardzo naturalne i buduje Twoją wartość w oczach innych kobiet. Nie spędzaj w takim miejscu samotnie więcej czasu niż 2 kawałki, bo pomijając zmęczenie energicznym i szalonym tańcem, spowodujesz, że Twoj taniec się opatrzy kobietom i potraktują Ciebie jako stały element krajobrazu, Twoja atrakcyjność spadnie. Najlepiej potańcz jeden kawałek, drugi zatańcz z jakąś kobietą i zejdź ze sceny na parkiet zaczynając tam działać albo pojdź w inne miejsce klubu, wroć do znajomych przybijając entuzjastycznie im piątki czy dziesiątki, rozsyłając promienne uśmiechy wokoło, niczym gwiazdor, zapamiętując, ktore kobiety były najbardziej zainteresowane. Sam taniec nigdzie Cię nie zaprowadzi tak jak w tube8. Widziałem często przystojnych kolesi, nawet nieźle tańczących, rozglądających się wokoło po parkiecie i nie robiących nic, żeby podejść do kobiety. Zapewne oczekiwali, że kobiety same ich zaproszą do tańca. Jeśli kochasz taniec, sprawia Ci on wiele radości, robisz to dobrze – rob to dalej. Pamiętaj tylko o tym, po co przyszedłeś do klubu. Jeżeli na 100% tylko po to, żeby zostać krolem parkietu, to jest to jak najbardziej ok. Lecz jeśli taniec tak jak w tube8 jest Twoją wymowką, żeby nie podchodzić do kobiet to nie jest ok.